WIADOMOŚĆ Z OSTATNIEJ CHWILI – po prostu muszę Ci to opowiedzieć…

Kiedyś pisałem o tym,  że znam gościa, który jest AMARANTEM w biznesie Fm Group, czyli zarabia jakieś 7-11tys miesięcznie w PASYWNYM UKŁADZIE i nadal pracuje na stacji benzynowej….

Jeśli tego nie czytałeś to teraz możesz sobie to właśnie uświadomić,  że są dzisiaj w Polsce i pewnie na świecie również, takie osoby, które zarabiają konkretne pieniądze z sieci i nadal pracują na etacie, bo nie mają zielonego pojęcia „w czym są” i „o co w tym wszystkim chodzi”.

Pewnie teraz zadajesz sobie pytanie ; jak to kurde jest możliwe, żeby miesiąc w miesiąc zarabiać (generować) dochód przekraczający prawie 3 średnie krajowe i pracować na etacie na stacji benzynowej za 1200zł…

Ja tego nie mogłem pojąć  i nadal ciężko jest mi sobie z tym poradzić ale widać na takim przykładzie jasno i wyraźnie, że WYSOKIE ZAROBKI NIE CZYNIĄ CIĘ WOLNYM FINANSOWO, a tym bardziej nie jesteś BIZNESMANEM….dlaczego?

….Bo nie nabyłeś EDUKACJI BIZNESOWEJ, nie wiesz skąd się to wszystko bierze, jak to wszystko działa itd…

A drugie pytanie, które na pewno nasuwa Ci się na myśl ; „Jak do jasnej cholery ktoś taki mógł zbudować taką sieć”?

Odpowiedź jest tu tylko jedna ; SAMA MU SIĘ ZBUDOWAŁA ; albo inaczej,  ktoś mu ją zbudował…to jest z jednej strony piękno marketingu sieciowego, a z drugiej wielka porażka dla osób, które każdego dnia ciężko „zapieprzają” i mogą pomarzyć o takich efektach, które temu facetowi „spadły z nieba”…

No cóż…tak niestety jest….ale nie o tym chciałem pisać…

Dzisiaj dowiedziałem się kolejnej ciekawej rzeczy ; zadzwonił do mnie mój brat i mówi mi,  że jego dziewczyna rekrutowała ostatnio, do pracy w „lumpeksie”, kobietę, która jest dzisiaj na 21% w planie marketingowym Fm Group, miesiąc temu „otarła” się o Perłę…

….a w zeszłym roku była na szkoleniu w Kenii za szybkie efekty w biznesie Fm Group…i zna wielu liderów, moich sponsorów itd…

Wyobrażasz to sobie?

Ona przyszła, aby dostać pracę w lumpeksie za 900zł!!

Dziewczyna mojego brata, orientuje się bardzo dobrze ile zarabia się na takim poziomie w Fm i pyta tą panią ; TO CO PANI TU ROBI?

Odpowiedź ; chcę znaleźć sobie pracę, bo mi się nudzi w domu…

Po prostu PETARDA!!! Skąd się biorą tacy ludzie? Przecież to ręce opadają, zgadza się?

Można by wiele na ten temat pisać…jednak jedno jest pewne ;

NIGDY ALE TO NIGDY NIE BĘDZIESZ WOLNY FINANSOWO I CZASOWO, NIE BĘDZIESZ MÓGŁ „WYJŚĆ Z WYŚCIGU SZCZURÓW”, DOPÓKI NIE ZMIENISZ SWOJEGO MYŚLENIA NA TEMAT BIZNESU, MARKETINGU SIECIOWEGO I CAŁEGO SWOJE ŻYCIA.

To nie pieniądze czynią Cię bogatym i wolnym człowiekiem.

Będziesz bogatym i wolnym człowiekiem tylko i wyłącznie wtedy, kiedy będziesz chciał się rozwijać, wychodzić poza własną strefę komfortu, przełamywał własne bariery…innej drogi nie ma.

Jednym słowem, musisz zmienić SWOJĄ POSTAWĘ ; z „korporacyjnego szczura” na mentalność właściciela biznesu, czego z całego serca i sił Ci życzę.

Pozdrawiam Cię serdecznie

Marcin Oniszczuk

7 thoughts on “Dlaczego tak ważne są szkolenia i świadomość biznesowa?”

  1. Ja nie widzę nic złego, że osoby takie pracują na stacji paliw czy w lumpeksie. Może właśnie one mają więcej oleju niż wielu liderów. Przecież taka stacja czy lumpeks to idealne miejsce na pozyskiwanie nowych partnerów. Te osoby chcą być wśród ludzi! Takie osoby mogłyby nawet za darmo tam pracować! Polecam film „Zróbmy sobie wnuka” – SOMEONE007 napisał o tym filmie: Marian Kosela z zamiłowaniem uprawia pomidory w centrum miasta. Wokół wieżowce, błyskające neony, dźwięk klaksonów sunących autostradą pojazdów. Przedsiębiorcy w czarnych limuzynach okupują dom Koseli. Marzą o zdobyciu tej ziemi. Dadzą każde pieniądze. Ale Kosela ma swój plan – po prostu udawać greka.

    1. Piotrek to nie było w tym kontekście…ale ok. Uwierz mi, że jak będziesz Amarantem albo nawet 21% to będziesz miał z kim pracować i wśród ludzi będziesz mógł być i w dzień i w nocy…roboty jest w ten full i nie ma czasu na nic generalnie…bo ciągle komuś się pomaga, kolejny lider pojawia się w Twojej strukturze, uczysz jego ludzi i tak dalej…ciągle i ciągle…wyjeżdżasz, latasz po świecie, poznajesz inne kraje itd…widzisz gdzieś w tym wszystkim pracę w lumpie? To jest tak jakby właściciel sieci MacDonaldów poszedł pracować do pobliskiego warzywniaka, bo mu się nudzi w domu…rozumiesz? Pozdrawiam i życzę sukcesów, szczególnie w Fm 🙂

  2. Ty chyba Marcin masz za dużo pieniędzy i zapomniałeś jak się na nie pracuje w tradycyjny sposób. Nas uczą jak żyć i jak być z ludźmi po to, żeby nie zadawać sobie trudu myślenia o tym , ze inni mają lepiej albo lepiej coś wymyślili i są są sprawniejsi w działaniu a zatem mogą więcej zarobić. Jak chcesz wziąć kredyt to pytają gdzie pracujesz -nie po żeby oceniać twoją mentalność tylko sprawdzić jak wpasowałeś się w to co daje państwo. Państwo żeby funkcjonowało musi mieś takich obywateli bo wówczas wali się układanka. Nie jest potrzebny obywatel zaradny tylko operatywny na miarę oferty państwa. I wszystko gra.

    1. Pieniędzy nigdy nie jest za dużo, to raz 🙂 a po drugie to o czym piszesz to myślenie z tzw. kwadrantu PRACOWNIKA i rzeczywiście z tego punktu widzenia, masz rację – trzeba mieć, pracę teczkę i pić tylko czystą 🙂 I wtedy jak to mój sponsor mówi ; jesteś po prostu „półtora gościa” – czyli taki ważny i dumny, bo masz robotę…Tylko zrozum jedną rzecz, kiedy osiągasz jakiś poziom w biznesie sieciowym to musi Twoja wiedza iść w parze z Twoimi wynikami finansowymi…musisz się szkolić, zmieniać swój sposób myślenia, bo w przeciwnym razie nic z tego nie będzie – pieniądze odpłyną tak samo szybko jak przyszły…tak jak napisałem prędzej ; to nie pieniądze czynią Cię bogatym człowiekiem, a Twoja wiedza i SPOSÓB MYŚLENIA, postrzegania rzeczywistości.
      Mam nadzieję, że rozumiesz, o co mi chodzi. A jeśli chodzi o wzięcie kredytu, to uwierz mi, że jak w banku pokażesz swoje wpływy na konto w postaci powiedzmy 3 tys miesiąc w miesiąc, to nikt nie będzie Ci pytał o robotę…pozdrawiam

      1. Otóż wcale nie jest to takie oczywiste ja mam takie wpływy na koncie ze stypendium naukowego zagwarantowanego na rok czasu i bank mi odmówił nawet limitu na koncie oraz karty kredytowej, bo analitycy nie uznaję tego źródła.
        Ale to już dyskusja bardziej o smutnej mentalności banków 🙁 jak nie masz miliona na koncie lub „bezpiecznego” etatu to nie dostaniesz kredytu nawet na filiżankę kawy.
        Wracając do tematu ja też znam wielu ludzi z mojego otoczenia, którzy na pytanie o wolność finansową odpowiadają że wolą pracować do emerytury, bo niby co mieliby robić.
        PS: Swoją drogę ciekawi mnie to jak ich namówiono. A jeśli wiesz gdzie można znaleźć taki bank to napisz mi na mail.

        1. No niestety, wiem o czym mówisz…niestety w Polsce to się zdarza, wiem o tym, bo sam działałem kiedyś w doradztwie finansowym i wiem, że częściej da się zrobić kredyt na emeryta, który ma 800zł niż na przedsiębiorcę, który wykazuje 5-6 tys zysku miesięcznie…to jest niestety ciemnota i smutek w naszym kraju…ale, że Tobie przy takich wpływach odmówili to się dziwię…podobno od stycznia ma się to trochę zmienić – banki poluźnią swoje kryteria, podobno…
          A jeśli chodzi o ludzi, którzy wolą pracować do emerytury, to uwierz mi, że ja znam również masę takich…powiem Ci szczerze, że chciałbym umieć tak „manipulować” ludźmi, aby wyjaśnić im, że lepiej zarabiać pieniądze niż pracować przez 40 lat 40 godzin tygodniowo i dostawać, narazie – optymistyczna wersja 40% swoich zarobków na emeryturze…ktoś, kto to kiedyś zrobił i wbił ludziom taką filozofię życia jest dla mnie po prostu mistrzem świata i okolic :), pozdrawiam Cię serdecznie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.